Zajęcia teatralne “Perypetie na peronie czwartym”

Podczas spotkań teatralnych realizowanych w ramach zajęć projektowych 2.3–2 uczniowie zostali porwani w wir intensywnej pracy warsztatowej, której zwieńczeniem stała się etiuda sceniczna zatytułowana „Perypetie na peronie czwartym”. Podczas wielotygodniowych prób młodzież podjęła niezwykle ciekawe wyzwanie artystyczne i wzięła na warsztat kultową, ponadczasową twórczość  Juliana Tuwima. Zamiast klasycznej, statycznej recytacji znanych wierszy, młodzi twórcy postanowili tchnąć w nie zupełnie nowe życie i przenieść popularnych bohaterów literackich w gwarne, zaskakujące realia dworcowe. Akcja etiudy toczy się w całości na peronie czwartym, wśród szumu odjeżdżających pociągów i komunikatów z megafonu, co stworzyło idealne warunki do poszukiwania nowatorskich środków wyrazu, opartych na plastyce ruchu, dynamicznej gestykulacji, wyrazistej mimice.

W trakcie spotkań młodzież nie tylko uczyła się tekstu na pamięć, ale przede wszystkim samodzielnie i z ogromnym zaangażowaniem budowała profile psychologiczne swoich bohaterów, tworząc galerię przejaskrawionych, niezwykle komicznych osobowości – całe spektrum barwnych postaci: wiecznie zaspanego, marzącego o czekoladowym świecie Dyzia, zapatrzoną w siebie, arogancką Zosię-Samosię, która uważa, że wszystko wie najlepiej, dynamiczną Olę skaczącą rytmicznie na skakance. Do tego specyficznego grona pasażerów dołączył skrajnie spanikowany Pan Hilary, biegający nerwowo w kółko w poszukiwaniu swoich zgubionych okularów, a także niepoprawny Grześ Kłamczuch opowiadający niestworzone historie o smoku jedzącym skrzynki pocztowe. Całość tej wybuchowej mieszanki charakterów dopełnił dumny i hałaśliwy Rycerz Krzykalski z  plastikowym mieczem szukający swojego pociągu do zwycięstwa.

Długofalowa praca nad tą miniaturą teatralną stała się dla uczniów doskonałą okazją do wszechstronnego rozwijania kluczowych kompetencji społecznych i artystycznych. Młodzież uczyła się precyzyjnej współpracy w sześcioosobowej grupie, budowania wspólnego rytmu scenicznego oraz brania pełnej odpowiedzialności za partnera podczas wspólnych działań. Każda ze scen – od leniwych dyskusji przez głośne kłótnie, aż po finałowy komunikat zapowiadający wjazd pociągu, wymagała od młodych wykonawców ogromnego skupienia, nienagannej dykcji oraz właściwej emisji głosu, niezbędnej do przebicia się przez odgłosy dworcowego tła. Największym wyzwaniem logistycznym okazała się scena finałowa, w której wszyscy bohaterowie musieli zsynchronizować ruchy, utworzyć idealnie zgrany pociągowy „wężyk” i zniknąć za kulisami w rytm miarowego stukotu kół. Te zakończone warsztaty udowodniły, że klasyczna literatura dziecięca może stać się genialną bazą do nowoczesnych eksperymentów teatralnych, które bawią i uczą jednocześnie.