
„Mały Książę” to niewielka książeczka. Waży tyle co telefon komórkowy i mniej niż tablet. Jest wręcz stworzona do czytania z ekranu smartfona, laptopa czy czytnika. Rozbiegane oko współczesnego czytelnika i jego rozgorączkowany umysł mogą zatrzymać się na chwilę. Właśnie – na chwilę, bo Antoine de Saint-Exupéry nie wymaga od nas, byśmy poświęcili jego książce mnóstwo czasu i uwagi. Ale wierzy, że dostrzeżemy słonia we wnętrzu węża boa i baranka w skrzynce. Każdy ma szansę zrozumieć „Małego Księcia” i zinterpretować go po swojemu. Uczniowie klasy siódmej „od deski do deski” przeczytali lekturę wszech czasów i zaproponowali swoje pomysły na dalsze podróże chłopca. Zapraszam do obejrzenia filmu.
